Formuła 1 przechodzi znaczącą zmianę, a sezon 2026 będzie punktem zwrotnym zarówno pod względem jednostek napędowych, jak i przepisów dotyczących aerodynamiki. To nie jest tylko drobna zmiana zasad – to całkowite ponowne uruchomienie, zaprojektowane z myślą o mniejszych, lżejszych samochodach i, co najważniejsze, przywracające głównych producentów samochodów do sportu. Po raz pierwszy od dziesięcioleci logo na samochodach wyścigowych będzie ściśle odpowiadać logo w salonach samochodowych.
Ten napływ producentów nie jest przypadkowy. Nowe zasady mają na celu wyrównanie krajobrazu konkurencyjnego i ułatwienie wejścia na rynek uznanym markom. Cel? Zamień Formułę 1 w prawdziwą arenę walki o motoryzacyjną dominację.
Konkurenci: analiza według marki
Kilku głównych graczy będzie kształtować sezon 2026, każdy z własną, unikalną strategią i oczekiwaniami:
Alpine: Obecnie Alpine boryka się z problemami i skupia się na podwoziu, opierając się na układach napędowych Mercedes-Benz. Zespół kierowany przez Flavio Briatore chce wykorzystać talenty Pierre’a Gasly’ego i Franco Colapinto, ale jego przyszłość zależy od zapewnienia stałego wsparcia ze strony Renault.
Audi: Długo oczekiwane wejście Grupy Volkswagen do Formuły 1 wreszcie nastąpiło. Audi wnosi udokumentowane osiągnięcia w sportach motorowych, znaczne inwestycje i samodzielnie opracowany silnik. Zespół, w skład którego wchodzą kierowcy Nico Hulkenberg i Gabriel Bortoleto, ma nadzieję, że zmiany przepisów wyrównają szanse.
Cadillac: Sygnalizując pełne wejście Stanów Zjednoczonych do Formuły 1, Cadillac dołącza jako 11. zespół wspierany przez General Motors. Zespół zbuduje własne podwozie i początkowo będzie korzystał z silników Ferrari, a następnie do 2028 r. opracuje własny zespół napędowy. Obecność legendy sportów motorowych Mario Andrettiego w zarządzie sygnalizuje poważne zamiary. Inicjatywę poprowadzą Sergio Perez i Valtteri Bottas.
Ferrari i Mercedes-Benz: Uznani giganci pozostają kluczowi, dostarczając jednostki napędowe kilku zespołom. Chociaż oba zespoły w ostatnich latach walczyły o dominację, co przyniosło efekt przyszpilenia, ich doświadczenie i skład kierowców – w tym Charles Leclerc, Lewis Hamilton, George Russell i Kimi Antonielli – stawiają je w roli kluczowych pretendentów.
Ford: Powracając po dwudziestu latach nieobecności, Ford współpracuje z Red Bullem, aby pomóc w rozwoju zespołów napędowych Red Bull. Jest to strategiczne posunięcie Forda polegające na wykorzystaniu Formuły 1 do udoskonalenia technologii hybrydowej i elektrycznej w produkowanych samochodach. Max Verstappen i Isak Ajar poprowadzą zespół pod wodzą nowego szefa Laurenta Mekiesa.
Honda: Po okresie niepewności Honda wzmacnia swoją pozycję w Formule 1, dołączając do Astona Martina Lawrence’a Strolla. Sprawdzone silniki japońskiej marki w połączeniu z wsparciem finansowym Strolla i wiedzą inżynieryjną Adriana Neweya tworzą potężną kombinację. Obecność Fernando Alonso dodaje jeszcze więcej mocy gwiazdy.
McLaren: Po dominującym sezonie 2025 McLaren podtrzymuje współpracę z Mercedesem, wykorzystując swój sukces w budowaniu doskonałego samochodu opartego na niemieckim silniku. Z Lando Norrisem i Oscarem Piastrim za kierownicą oraz potęgą finansową Zaca Browna McLaren jest wyraźnym liderem.
Dlaczego to ważne: poza torem
Powrót głównych producentów samochodów do Formuły 1 to coś więcej niż tylko osiągnięcie prestiżu w wyścigach. Jest to strategiczna inwestycja w technologię motoryzacyjną, branding i globalną widoczność. Innowacje w technologiach hybrydowych i elektrycznych opracowane dla Formuły 1 nieuchronnie trafią do samochodów konsumenckich, przyspieszając przejście na zrównoważoną mobilność.
Co więcej, zmiana ta rzuca wyzwanie tradycyjnej dominacji europejskich zespołów, a wejście Cadillaca sygnalizuje rosnący wpływ Ameryki na ten sport. Zwiększona konkurencja i inwestycje prawdopodobnie podniosą poprzeczkę produktywności, zmuszając wszystkie zespoły do szybszego i intensywniejszego wprowadzania innowacji.
Ostatecznie sezon Formuły 1 2026 będzie poligonem doświadczalnym dla przyszłości inżynierii samochodowej, a zwycięzcy nie tylko przekroczą linię mety, ale także zdefiniują następną generację samochodów produkcyjnych.
