Dwadzieścia pięć lat. Nowoczesne MINI już od dawna jest na drogach. W 2001 roku BMW przekształciło to kultowe supermini z powrotem w pożądany samochód i nie świętuje spokojnie tego kamienia milowego. Zaprezentowali MINI Cooper Oxford Edition na Festiwalu Prędkości w Goodwood 2025. Jeśli nigdy nie byłeś w Goodwood, jest to w zasadzie wysokobudżetowe przyjęcie w ogrodzie dla entuzjastów samochodów, którzy są ubrani zbyt elegancko na brud.
Nowy model wygląda wręcz brytyjsko. Nie jest to zaskakujące. Ale co zadziwia? Dach Union Jack wreszcie pojawił się w najnowszym hatchbacku Cooper. Biorąc pod uwagę, jak centralny jest ten baner w DNA marki, wydawać by się mogło, że powinien pojawić się wcześniej. Ale oto jest. I nie chodzi tylko o dach. Centralny czerwono-biały pasek biegnie wzdłuż maski i otacza pokrywę bagażnika. To odważny wybór graficzny.
Szczegóły mają znaczenie. Białe obudowy lusterek bocznych są ukłonem w stronę klasycznych oryginałów. Ostro kontrastują z trzema opcjami kolorystycznymi: Chili Red, Indigo Sunset lub Blazing Blue.
Potem przychodzą dyski. 18-calowe dwukolorowe bestie z dekielek pośrodku i migoczącą flagą. W tę grę grają nawet nakrętki na zawory opon. Na tym temat się nie kończy. Spójrz na kierownicę o godzinie szóstej. Progi drzwi lśnią czerwonymi, białymi i niebieskimi akcentami. U stóp kierowcy? Na dywaniku po stronie pasażera znajduje się flaga Union Jack i flaga w szachownicę. Ukłon w stronę historii wyścigów. Czy ktoś jeszcze zagląda pod siedzenia? Pewnie nie, ale jest.
Cena jest ustalona. 30 120 funtów. Za te pieniądze dostajesz układ napędowy Cooper S. Nic bardziej miękkiego. Pod maską znajduje się 2,0-litrowy silnik benzynowy o mocy 201 KM, współpracujący z siedmiobiegową manualną skrzynią biegów z dwoma sprzęgłami. To opcja energetyczna.
Ale jest niuans. A raczej ograniczenie. Tylko 125 egzemplarzy dostępnych na całym rynku brytyjskim. Jeśli tego chcesz, musisz działać szybko. Wyłączność nie jest tutaj chwytem marketingowym. To jest rzeczywistość.
Dlaczego Oksford? Bo to właśnie stamtąd od 2001 roku z linii montażowej schodzą nowoczesne MINI. To właśnie tam w latach 1959–1968 produkowane było oryginalne Mini, zaprojektowane przez Sir Aleca Issigonisa. To swego rodzaju powrót do domu.
Nowoczesne MINI zostało wprowadzone na rynek w 2000 roku, ale jego wpływ zaczął się w 2001 roku, kiedy sprzedaż wzrosła. Udowodnił, że można wziąć stary symbol i sprawić, że będzie znowu fajny. Przed nowoczesnym MINI styl retro nie był czymś istotnym. Po nim? Pojawił się Fiat 500. Następnie Renault 5. Wszyscy zaczęli szperać w swoich archiwach, żeby zobaczyć, co tam śpi. MINI nie tylko odnowiło swoją linię modelową. Zapoczątkował trend.
Minęło dwadzieścia pięć lat. Wygląda na to, że trend się utrzymał.
“Oryginalne Mini zmieniło ulicę miasta. Nowe MINI zmieniło branżę.”
