Nowy Hyundai Elantra? Oczywiście. Ale prawdziwa historia kryje się w jej starym samochodzie, który został podarowany w ramach wymiany.
To jest Honda Odyssey. Zużyty. Ponad 150 000 mil. Tak imponujące liczby zwykle kojarzą się z mamą zawożącą czwórkę dzieci do szkoły i na treningi piłki nożnej, ale w jej przypadku tak nie jest. Ta rodzina dużo podróżuje. O-bardzo.
„Moje dzieci odwiedziły wszystkie 48 niższych stanów… Zabawa tkwi w podróży”.
Ta ścieżka w dużej mierze odzwierciedla jej karierę. A przynajmniej tak było przez jakiś czas. Przed wejściem do naszych redakcyjnych okopów Meridith szła krętą ścieżką, która mogła skręcić w karku. Dyplom z muzyki. Specjalizacja wokalna. W zasadzie śpiewak operowy. Potem nagle zmieniła wektor. Studia podyplomowe. Historia Kościoła.
Czy potrzebowałeś pieniędzy? Poprawiła gramatykę. Studenci potrzebowali pomocy przy pisaniu prac dyplomowych. Dała radę. To właśnie tam odkryła Chicagowski podręcznik stylu. Ewangelia dla korektorów. To jest tom, którego używamy, aby nasi pisarze byli uczciwi i konsekwentni.
Te słowa urzekły ją tak bardzo, że przez 15 lat pracowała jako freelancer. To dużo czasu. Jest teraz częścią naszego zespołu „pogromców języków”, specjalistów, którzy dbają o to, aby każdy opublikowany artykuł był zwięzły, nienaganny gramatycznie i ostatecznie czytelny.
Wszędzie gromadzi mile. Jej nogi też cierpią. Ukończyła 14 półmaratonów. Jeden pełny maraton.
Dyscyplina właściwa biegom długodystansowym dobrze przekłada się na montaż. Pomaga zachować spokój, gdy słowa padają strumieniem i wymagają dokładnej weryfikacji w krótkim czasie. Spokojny umysł. Zdyscyplinowany krok.
Gdybyśmy mogli po prostu nakłonić ją do śpiewania refrenu z Traviaty pomiędzy przeglądami rękopisu… czy nie byłoby to cudowne?


















