Mój sufit przecieka. Stoję z wiadrem i patrzę, jak mój drogi perski dywan zamienia się w bagno, a za oknem pada deszcz. Muszę wyjść. Muszę kupić uszczelniacz. Drogi są śliskie. Asfalt jest jak lustro.
Większość ludzi uważa, że jazda w deszczową pogodę to po prostu „jazda z włączonymi wycieraczkami”. To jest błędne. To zupełnie inny zestaw umiejętności. Złe nawyki trudno wykorzenić. Przyzwyczaisz się do suchych dróg, dobrej przyczepności i przewidywalnego hamowania. Kiedy niebo się otwiera, te nawyki cię zabijają. Albo przynajmniej zostaw Cię na poboczu dwupasmowej autostrady, podczas gdy będziesz próbował dowiedzieć się, dlaczego Twój samochód się nie zatrzyma.
Pozbędziemy się złych nawyków. Musisz zapomnieć o tym, co wiedziałeś. Oto, jak utrzymać samochód w ruchu i zachować nienaruszony kręgosłup.
Trzymaj się środka pasa, aby uniknąć stojącej wody
Wydaje się to sprzeczne z intuicją. Widzisz środek drogi i myślisz: „Jadą tam inne samochody. Będę bezpieczny na krawędzi”. Zło.
Drogi mają krzywiznę (koroną). Środek jest nieco wyższy niż krawędzie. Zrobiono to celowo. Woda spływa z tego centralnego wzgórza i spływa na pobocza dróg. Kiedy pada deszcz, krawędzie stają się obszarami, w których gromadzi się woda. Stojąca woda jest wrogiem. Hydroplaning ma miejsce, gdy opony tracą kontakt z drogą z powodu tej warstwy wody.
Jeśli jedziesz blisko krawężnika, jedziesz przez najgłębszą wodę. Środek paska to najbardziej suche miejsce. Nie jest sucho jak na pustyni. To po prostu najmniej mokre miejsce. Pozostając na środku pasa, minimalizujesz ryzyko wpadnięcia w kałużę wystarczająco głęboką, aby doszło do aquaplaningu.
Droga jest najwyższa w środku. Woda odpływa z centralnego wzniesienia, co oznacza, że najwięcej wody gromadzi się na krawędziach. Jedź do centrum, aby tego uniknąć.
Wymagane są reflektory, ale światła awaryjne są zabronione
To podstawowa zasada, ale ludzie o niej zapominają. Włącz reflektory. Wszystko. Światła mijania.
Celem jest tutaj widoczność. Musisz zobaczyć drogę. Ale co ważniejsze, inni kierowcy muszą Cię widzieć. Deszcz zmniejsza kontrast. Białe samochody znikają na tle szarego nieba. Ciemne samochody znikają na mokrym asfalcie. Reflektory sprawiają, że stajesz się zauważalnym obiektem.
Nie używaj świateł drogowych, jeśli zbliżają się pojazdy nadjeżdżające z naprzeciwka. Światło odbija się od kropelek wody w powietrzu, tworząc białą ścianę blasku. Nic nie zobaczysz. Światła mijania świecą lepiej.
A co ze światłami awaryjnymi? Jeśli poruszasz się z prądem, wyłącz go. Jeśli zatrzymasz się lub poruszasz się znacznie wolniej niż ruch uliczny ze względu na warunki pogodowe, w niektórych stanach można z niego skorzystać. Ale ogólnie migające światła dezorientują innych kierowców. Nie wiedzą, czy skręcasz, czy Twój samochód się zepsuł. Trzymaj reflektory nisko i światła stopu jasne.
Zmniejsz prędkość i zwiększ dystans
Prawdopodobnie masz „normalny” dystans. Trzy sekundy. Cztery sekundy. To nie wystarczy w deszczu.
Mokra nawierzchnia zmniejsza przyczepność opon. Twoje opony mają mniejszy kontakt z asfaltem ze względu na warstwę wody. Droga hamowania wydłuża się o 40 procent lub więcej. Jeśli jedziesz w deszczu z prędkością 60 mil na godzinę, zatrzymujesz się w taki sam sposób, jakbyś jechał z prędkością 85 mil na godzinę po suchej drodze.
Zmniejsz prędkość. Nie o 10 proc. O jedną trzecią. Jeśli mocno pada deszcz, zmniejsz prędkość do 30 mil na godzinę. Następnie podwój dystans. Daj sobie osiem do dziesięciu sekund przestrzeni.
Często myślimy o naszych reflektorach jako o urządzeniu czysto osobistym, dużej latarce chroniącej przed ciemnością. Jednak podczas ulewnego deszczu ich główną funkcją nie jest oświetlanie drogi dla Ciebie. Chodzi o zapewnienie widoczności wszystkim innym.
Podczas burzy światło słoneczne znika. Świat zamienia się w szarą, rozgotowaną owsiankę. W tym mrocznym półmroku obecność kilku świateł pomaga innym kierowcom zrozumieć, że w masie wody jest coś więcej niż tylko „smaki” (krople). Aby być widocznym, potrzebne są reflektory.
Ale jest granica. Chcesz być widoczny, a nie oślepiać innych.
Nie jedź z przeszkloną przednią szybą
Jeśli nie widzisz drogi, nie jedź.
Wydaje się to oczywiste, ale ludzie jeżdżą, gdy ich iluminatory są pokryte wodą w ilości wystarczającej do utrzymania ekosystemu złotych rybek. Znajomość trasy na pamięć nie pomoże, jeśli nie widzisz samochodu trzy stopy przed tobą. Możesz nie zauważyć pieszego, który błąka się bezradnie o zmierzchu. Możesz nie zauważyć podpór mostu.
Gdy widoczność spadnie do zera, należy bezpiecznie zjechać z drogi. Zatrzymywać się. Poczekaj na złą pogodę.
Unikaj jazdy po zalanych drogach
Woda na drodze to pułapka.
Jeśli widzisz wodę spływającą po asfalcie, nie przekraczaj jej. Ani cala. Kierowcy często uważają, że płytkie przepływy są bezpieczne. Oni się mylą. Prądy deszczowe są silniejsze niż się wydaje. Samochody niesiono setki stóp. Kierowcy tracili życie, próbując chwycić się gałęzi drzew lub wydostać się z zalanych samochodów.
Nawet jeśli woda stoi, dna nie widać.
Pod powierzchnią znajdują się dziury wystarczająco głębokie, aby połknąć samochód. Rozbite szkło. Gwoździe od przejeżdżających ciężarówek. Jeśli nie widzisz asfaltu, nie ryzykuj. Zatrzymaj się w bezpiecznej odległości lub znajdź objazd.
Jedź powoli, w zależności od warunków
Prędkość zabija, ale w deszczu dzieje się to natychmiast.
Dostosuj swoje tempo. Droga jest śliska. Droga hamowania wydłuża się dwu-, a nawet trzykrotnie. Jedź z prędkością, która pozwoli ci się zatrzymać, jeśli sytuacja okaże się gorsza, niż myślałeś.
Jazda w deszczu: dlaczego ograniczenia prędkości nie obowiązują na mokrych drogach
Ograniczenia prędkości to dowolne liczby oparte na suchej nawierzchni i dobrej widoczności. Wskazują, co jest „bezpieczne”, gdy asfalt jest w dobrym stanie. Kiedy niebo się otworzy i droga stanie się lustrzana, liczby te w zasadzie staną się fikcją. Jedź dużo wolniej. Im gorsza pogoda, tym wolniej trzeba się poruszać.
Głównym zagrożeniem na mokrej nawierzchni jest aquaplaning. Nie mówimy tu o lataniu wodnosamolotami czy wyprawach na ryby. To specyficzna awaria mechaniczna, która sprawia, że Twój samochód zachowuje się bardziej jak łódź niż samochód na oponach.
W normalnych warunkach wzór bieżnika odprowadza wodę. Guma pozostaje w kontakcie z drogą. Masz sprzęgło. Masz kontrolę. Ale jest granica. Po jego przekroczeniu opona nie ma czasu na odprowadzenie wody. Maszyna unosi się na cienką warstwę wody. Sprzęgło natychmiast znika.
To jest katastrofa.
Podczas aquaplaningu działania układu kierowniczego nie mają żadnego wpływu. Hamowanie również nie działa. Samochód jest praktycznie odcięty od drogi. Większość kierowców nie zdaje sobie sprawy, że traci przyczepność, dopóki nie wpadną w panikę i nie nacisną hamulców. Wtedy zaczyna się poślizg. Lepiej w ogóle nie osiągać prędkości, przy której występuje aquaplaning.
Jak odzyskać siły po aquaplaningu
Jeśli czujesz, że kierownica stała się lżejsza i samochód zaczyna dryfować, nie panikuj. Naprawdę tego będziesz chciał. Oprzyj się temu impulsowi.
- Nie używaj hamulców. Zablokowanie kół w wodzie grozi poślizgiem.
- Zwolnij pedał przyspieszenia. Pozwól, aby hamowanie silnikiem i opór aerodynamiczny zmniejszyły prędkość.
- Trzymaj kierownicę prosto. Nie próbuj korygować poślizgu. Jeśli tył pojazdu wpada w poślizg, delikatnie obróć kierownicę w kierunku poślizgu, ale przednie koła trzymaj w kierunku, w którym ostatecznie chcesz jechać.
- Poczekaj na kontakt. W miarę zmniejszania się prędkości opony przebijają się przez warstwę wody. Sprzęgło powróci. Nagle znowu masz kontrolę.
Gdy tylko odzyskasz kontrolę, natychmiast zjedź z jezdni. Zatrzymywać się. Niech adrenalina opadnie. Właśnie doświadczyłeś potencjalnie śmiertelnego błędu.




















