Całe pokolenie kierowców nauczyło się jeździć z silnikiem i zbiornikiem paliwa umieszczonym za nimi.
Układ ten dominował w latach pięćdziesiątych XX wieku. Producenci samochodów ze wszystkich segmentów rynku aktywnie wprowadzają silniki umieszczone z tyłu. Argumentowali, że przesunięcie zespołu napędowego do tyłu obniżyło koszty. Oszczędza to miejsce w kabinie i pozwala zachować kompaktowe wymiary nadwozia.
Potem, niemal tak szybko, jak się pojawiła, era samochodów z silnikiem umieszczonym z tyłu odeszła w niepamięć. Gusta się zmieniły. Myśl inżynierska uległa zmianie. Spoglądamy wstecz na samochody, które zdefiniowały ten krótki, hałaśliwy rozdział w historii motoryzacji. I dowiemy się, dlaczego ostatecznie przegrali.
Dlaczego producenci samochodów wybrali ten konkretny program?
Waga. Cena. Pakiet. Te trzy czynniki napędzały trend po II wojnie światowej.
Inżynier Fiata, Dante Giacosa, wyjaśnił tę kwestię. Zaprojektował Fiata 600 i legendarną 500. Napęd na przednie koła miał przewagę techniczną: zwolnił miejsce na podłodze w kabinie pasażerskiej. Ale do samochodu budżetowego? To było zbyt drogie. Konstrukcja silnika umieszczonego z tyłu pozwoliła zaoszczędzić pieniądze. To był decydujący czynnik.
To nie był tylko Fiat. W ich ślady poszły marki masowe. Zmiana rozpoczęła się jeszcze przed wypuszczeniem modelu 600 w 1955 roku. Jednak korzenie sięgają znacznie głębiej.
Czescy poprzednicy: Tatrzańskie eksperymenty aerodynamiczne
Historia zaczyna się w 1931 roku. Czeska firma Tatra stworzyła prototyp V570. Inżynierowie twierdzili, że układ tylny zmniejsza poziom hałasu. Wyeliminowało to głośny tunel transmisyjny biegnący przez podłogę. Salon stał się bardziej przestronny. Samochód jest cichszy.
Przedłużyli także tył. Poprawiła się aerodynamika. Kształtem przypominał łzę. V570 nigdy nie wszedł do masowej produkcji. Ale historycy wskazują na ten fakt. Wielu twierdzi, że bezpośrednio zainspirował Ferdynanda Porsche.
Następnie w 1934 roku pojawiła się Tatra 77.
To już nie był prototyp. To był prawdziwy samochód. Znacznie większy niż V570. Zachował opływową sylwetkę. Silnik pozostał z tyłu. Był chłodzony powietrzem. Była to jednostka 8-cylindrowa. Moc wynosiła 60 KM. W późniejszych wersjach 77a moc wzrosła do 75 KM.
Sprzedaż nie eksplodowała na rynku. Tatra wyprodukowała około 250 sztuk. Produkcję zakończono w 1938 roku. Położyła ona jednak podwaliny pod tożsamość Tatr. Produkowali samochody osobowe do 1999 roku. Ostatni? Tatra 700. Duży 4-drzwiowy sedan. Chłodzony powietrzem, silnik V8, umieszczony z tyłu. Podobnie jak 77 dekad wcześniej.
Prośba Hitlera i Żuk
Najsłynniejszy samochód z silnikiem z tyłu? Volkswagen Garbus („Garbus”).
Prośba była na najwyższym poziomie. Adolf Hitler poprosił inżyniera Ferdynanda Porsche o stworzenie samochodu. Musiał być dostępny. Ekonomiczny. Musiał postawić Niemcy na kołach.
Poziom motoryzacji był niski. W sąsiedniej Francji było znacznie więcej samochodów. Niemcy potrzebowały mobilności. Porsche słuchał. Studiował idee tatrzańskie. Zastosował je do wizji rynku masowego. Rezultatem było przedefiniowanie globalnej kultury motoryzacyjnej. Jednak koszt, polityka i ostateczna dynamika mechaniczna samochodów z silnikiem umieszczonym z tyłu wywołały później falę krytyki.
Dlaczego spadek był tak szybki
Układ silnika z tyłu miał nieodłączne wady. Napęd na tylne koła powodował, że na mokrym asfalcie samochód mógł nagle wpaść w poślizg. Rozkład masy był nierówny. Hamowanie pod dużym obciążeniem spowodowało, że nadwozie przetoczyło się do przodu, obciążając przednią oś i pogarszając prowadzenie.
Wraz z poprawą technologii silników różnica cenowa zmniejszyła się. Napęd na przednie koła stał się bardziej opłacalny. Udoskonalono technologię zawieszenia. Argumenty za układem osłabły. Po co chować silnik i komplikować chłodzenie, skoro podłużny układ z przodu sprawdza się świetnie?
Konsumenci oczekiwali niezawodności. Chcieli przewidywalnego prowadzenia. Ponure zachowanie starych samochodów z silnikiem umieszczonym z tyłu i ciężarem umieszczonym z tyłu wydawało się przestarzałe. W połowie lat 70. większość głównych producentów odeszła już od tego schematu. Fiat najdłużej wytrzymał z 500. Ale nawet to była już gra nostalgiczna.
Wciąż widzimy duchy tej epoki. Mini. Beetle (w późniejszych latach). Porsche 911, które nie przestrzega konwencji. Ale dla przeciętnych osób dojeżdżających do pracy? Silnik ruszył do przodu. Era się skończyła.
Czy lepiej mieć moc z tyłu? Niektórzy twierdzą, że zapewnia lepszą przyczepność. Inni mówią, że to świetna zabawa. Ale do masowej adopcji? Wygrał samochód z silnikiem z przodu. Cichy. Skuteczny. Żadnych dramatów związanych z poślizgiem tyłu.
Samochód z silnikiem umieszczonym z tyłu pozostaje fascynującym rozdziałem w historii. Czas, w którym koszty i konieczność przekroczyły tradycję. Był szybki. Popularny. I odszedł.


















