Range Rover GT: rewolucyjny elektryczny SUV coupe

To nie wygląda dokładnie jak samochód. I wcale nie jak tradycyjny Range Rover.

Jaguar Land Rover właśnie zaprezentował prototyp Range Rovera GT. To piąty model w linii. Jeśli spodziewasz się zwykłego brutalnego luksusu, za który zwykle płacisz? Zapomnij o tym. To auto jest niskie. Długi. Elektryczny. Ma dziwny sposób, który może zadziałać.

GT rozciąga do granic możliwości samą definicję „SUV-a coupe”. Mówimy o stylizacji sedana. Linie Fastback. Sylwetka, która dyktuje prędkość nawet podczas postoju. Wersja produkcyjna pojawi się na początku przyszłego roku, ale prototyp już teraz mówi nam wszystko, co powinniśmy wiedzieć.

Jak wygląda Range Rover GT?

Wyobraź sobie, że przekraczasz Range Rovera Velar z Jaguarem XF. Oto wynik.

Projekt jest agresywny, ale elegancki. Lusterka montowane na drzwiach zmniejszają opór aerodynamiczny i hałas wizualny. Wzdłuż ściany bocznej biegnie ostra linia ramion, podkreślająca szerokość. Linia dachu płynnie cofa się, niosąc integralność form. Jest to wyraźnie widoczne nawet poprzez kamuflaż. Samochód zaciera granicę pomiędzy luksusowym crossoverem a sportowym sedanem.

Sportowo-użytkowe sedany to rzadkość. Widzieliśmy Volvo S60 Cross Country. Korona Toyoty. Zacierają barierę pomiędzy samochodem osobowym a ciężarówką. Range Rover GT całkowicie przełamuje tę barierę. Pod maską kryje się architektura EMA. To nowa platforma pojazdów elektrycznych. Potwierdzono napęd elektryczny. Specyfikacje techniczne wersji produkcyjnej pojawią się później. Ale forma? Formularz już jest.

Minimalistyczna kabina elektryczna

Wejdź do środka. Czy zazwyczaj jest tu skóra? Nie. Czy zazwyczaj są tu wykończenia z drewna? Nieobecny.

Zostały one zastąpione materiałami przyjaznymi dla środowiska. Wnętrze jest minimalistyczne. Mniej przycisków. Czyste linie. Kierownica jest mniejsza niż w standardowym Range Roverze. Kształt owalny. Specjalny. Przed kierowcą znajdziemy wąską tablicę przyrządów. Na środku deski rozdzielczej umieszczono prostokątny ekran multimedialny. Wyświetlacz head-up jest dostępny w standardzie. Cyfrowe zakłócenia są ograniczone do minimum.

Przestrzeń wewnątrz jest duża. Dwa rzędy siedzeń. Ogromny panoramiczny dach, nie przełamany słupami. Wpada światło słoneczne. Fotele wyglądają na płaskie. Bez wyraźnego podparcia bocznego. Ale kiedy usiądziesz, zdasz sobie sprawę, że podszewka jest miękka i pluszowa. Komfort przychodzi natychmiast.

Jedyna wada leży w tunelu środkowym. Plastik tam, gdzie nie powinien. Kontrastuje z teksturowaną tkaniną pokrywającą górę panelu. JLR mogło to zakończyć. Można poprawić. Ale tego nie zrobiła. To drobna sprzeczka w głównym oświadczeniu. Ale to tam jest.

Dlaczego Range Rover GT jest ważny w przypadku luksusowego samochodu elektrycznego

JLR twierdzi, że nie zastąpi to istniejących czterech modeli. To jest dodatek. Piąty filar marki. Oznacza to poszerzenie granic marki na nowe terytoria. Elektryczny GT jest skierowany do nabywców, którzy chcą statusu Range Rovera, ale nie chcą estetyki benzynowego potwora.

W późniejszym terminie w ofercie może pojawić się hybryda. Biorąc pod uwagę dziedzictwo marki, w wersji podstawowej spodziewamy się napędu na wszystkie koła z dwoma silnikami elektrycznymi. Moc jednostki napędowej? Nieznany. Rezerwa mocy? Nieznany. JLR na razie utrzymuje te liczby w tajemnicy.

Więcej szczegółów można spodziewać się w drugiej połowie tego roku. Pełna premia na początku 2027 roku? Może. Ale jeśli chodzi o informację o rozpoczęciu produkcji, bardziej wiarygodną datą pozostaje początek przyszłego roku. Jednak prototyp jest prawdziwy. Architektura EMA jest gotowa. Elektryczny Range Rover nie jest już plotką. To jest fastback.

Czy tego właśnie chciałeś? Prawdopodobnie nie. Chciałeś „kostkę”. Symbol stanu. Zbiornik. To jego szczupły kuzyn. Taki, który działa szybciej i jest łatwiejszy do ładowania. On jest inny.

Być może to jest przyszłość marki. A może to niszowy eksperyment, który zniknie, gdy napłyną raporty ze sprzedaży. Dowiemy się tego, dopóki nie wyjdzie na ulice. W międzyczasie bądźcie czujni. Nadchodzi elektryczne GT. I rozbija formę.

попередня статтяMercedes-Maybach GLS 680 (2027): Pełna specyfikacja i zestawienie luksusów
наступна статтяCadillac CT5-V Blackwing drugiej generacji: powrót sportowej limuzyny