Porsche to nie tylko prędkość. Chodzi o przetrwanie. Przez sześć dekad niemiecki producent samochodów budował legendę wokół samochodów sportowych z silnikiem umieszczonym z tyłu, które dominują na torze. 911 pozostaje klejnotem koronnym kolekcji. Ale bądźmy szczerzy. Już same samochody sportowe na początku lat 90. niemal wypędziły firmę z rynku.
Czas się zmienia. Kupujący nie zawsze chcą kupować niepraktyczne zabawki, gdy gospodarka spada. Porsche zmieniło więc strategię. Zaczęli od Boxstera w połowie lat 90-tych. Był to dostępny punkt wejścia. Następnie, dziesięć lat później, pojawił się SUV Cayenne. Opracowany wspólnie z Volkswagenem. Stali fani go nienawidzili. Ale liczby dotyczące sprzedaży nie kłamią. Cayenne jest obecnie ich najlepiej sprzedającym się modelem.
Teraz stawiają na kolejną zmianę. Panamery. Pierwszy seryjny czterodrzwiowy sedan Porsche. Wygląda jak 911, które nauczyło się dzielić drzwi. Na rynek trafi jeszcze w tym roku. Będzie konkurować z Maserati Quattroporte i Mercedes-Benz Klasy S.
Oto sedno. Oczekujesz V-6. Oczekujesz V-8. Ale na pewno nie spodziewasz się hybrydy.
„Hybryda od Porsche”.
Tak. Panamera oferuje układ napędowy wspomagany elektrycznie, obok tradycyjnych silników spalinowych. Nie chodzi tylko o oszczędność paliwa. Chodzi o znaczenie. Chodzi o ochronę środowiska przy jednoczesnym zachowaniu blasku marki. Przyglądamy się bliżej nowej Panamerze. W szczególności hybrydowy układ napędowy. Zobaczmy, czy Porsche może przyspieszyć ekologiczną jazdę.
Strategia dywersyfikacji
Porsche zawsze kroczy po cienkiej linii. Zbyt wiele samochodów sportowych i finanse są wyczerpane. Za dużo samochodów użytkowych i dusza marki wyparowuje. Cayenne było ryzykownym posunięciem. To zadziałało. Przyniósł pieniądze. To pozwoliło im sfinansować kolejną generację 911-tki.
Panamera to kolejny logiczny krok. Jest przeznaczony dla kadry kierowniczej, która potrzebuje miejsca na nogi na tylnym siedzeniu. Ale także na kierowców, którzy nie chcą iść na kompromis w zakresie prowadzenia. Samochód ma takie samo DNA jak 911. Spadzista linia dachu. Muskularne tylne łuki. To nie jest nudny samochód biurowy. To sportowy sedan przebrany za luksusowy cruiser.
Dlaczego hybrydowy? Dlaczego teraz?
Rośnie presja regulacyjna. Kupujący chcą wydajności bez poświęcania momentu obrotowego. Porsche dostrzegło szansę. Mogliby stworzyć sedana, który będzie oszczędny w mieście i agresywnie przyspiesza na autostradzie. Nie chodzi tylko o ratowanie planety. Chodzi o poszerzenie zakresu ich atrakcyjności.
Czego można się spodziewać po hybrydzie Panamera
Standardowa Panamera jest oferowana z opcjami V-6 i V-8. Są przewidywalne. Są potężni. Są głośni. Wersja hybrydowa jest inna. Łączy w sobie silnik konwencjonalny z silnikiem elektrycznym.
Ta konfiguracja nie jest tylko na pokaz. Został zaprojektowany tak, aby zapewnić natychmiastowy moment obrotowy. Silniki elektryczne natychmiast nabierają rozpędu. Żadnych opóźnień. Bez czekania, aż turbina się rozkręci. Po prostu odchyl się na siedzeniu.
System pozwala na jazdę wyłącznie na napędzie elektrycznym przy niskich prędkościach. Bezgłośnie. Płynnie. Idealny do poruszania się po centrum miasta lub wjazdu na parking hotelowy. Następnie mocniej wciśnij gaz. Silnik benzynowy budzi się. Do procesu włącza się silnik elektryczny. Otrzymujesz to, co najlepsze z obu światów.
Jak to jest kontrolowane? To jest główne pytanie. Czy ciężki hybrydowy sedan nadal może przypominać Porsche?
Wczesne testy pokazują, że jest to możliwe. Prawdopodobnie akumulator znajduje się nisko w podwoziu. Obniża to środek ciężkości. Zmniejsza to przechylenie ciała. Dzięki temu samochód jest stabilny na zakrętach. To nie tylko ekonomiczny cruiser.
W końcu to się stało. Po prawie trzech latach niewyraźnych zdjęć szpiegowskich i zakamuflowanych prototypów krążących po Internecie, nowa Panamera wyłoniła się z cienia podczas kwietniowego Salonu Samochodowego w Szanghaju. To nie jest kolejna aktualizacja luksusowej limuzyny. Jest zbudowany na zupełnie nowej platformie.
Tak, ma wspólne części z SUV-em Cayenne. Silniki są ze sobą powiązane. Ale Panamera pozostaje wyjątkowa. Ma duży rozstaw osi i bezkompromisową kabinę. Dwa przednie siedzenia. Dwa pełnowymiarowe tylne siedzenia. I kufer, w którym faktycznie mieści się bagaż.
Porsche nie chciało stworzyć samochodu tylko do codziennej jazdy. Mając w ofercie tylko cztery modele, należało zachować precyzję. Potrzebowali „samochodu sportowego dla czterech osób”. To zdanie nieustannie powtarza Gary Fong, rzecznik Porsche Cars North America. I nie jest to tylko szum marketingowy.
“Uważamy, że ten samochód będzie robił to samo [co Cayenne]. Pozwala właścicielowi dzielić się wrażeniami z jazdy samochodem sportowym z trzema innymi osobami.”
Pomyśl o kupującym. Ma już 911 lub Boxstera. Uwielbia znaczek Porsche. Ale on ma dzieci. Albo ma randkę. Albo po prostu musi nosić coś innego niż kask. Kupuje Cayenne, bo jest praktyczny. Teraz ma trzecią opcję. Panamera plasuje się pomiędzy zorientowanym na tor 911 a użytkowym SUV-em.
Dlaczego Porsche potrzebuje hybrydy? Można by pomyśleć, że marka znana z dźwięku wydechu i przesunięcia masy do tyłu nie przejmowałaby się emisją spalin. Ważny. Fong ujął to bez ogródek: „Nie możemy przetrwać jako producent niszowy”.
To proste: ekonomia. Przepływy pieniężne z modeli produkowanych w dużych ilościach, takich jak Cayenne, finansują 911 GT3. Finansowane przez Le Mans. Finansuje programy wyścigowe, dzięki którym marka pozostaje istotna w świadomości społecznej. Bez masowej atrakcyjności nisza zniknie. Łącznikiem jest Panamera Hybrid. Dzięki temu fani mogą nadal kupować Porsche zamiast przesiadać się na BMW czy Mercedesa. Jest wystarczająco zielony dla organów regulacyjnych i wystarczająco szybki dla entuzjastów.
Ale jak zachowuje się na drodze? Czy czterodrzwiowy sedan naprawdę radzi sobie jak 911? Charakterystyka obiecuje, że tak. W następnej części przyjrzymy się mechanice. Zobaczymy, czy Porsche będzie w stanie spełnić obietnicę dotyczącą wydajności, nie rezygnując z praktyczności, która przede wszystkim sprowadziła kupujących do salonu. Odpowiedzi ukryte są w komorze silnika. Kopiemy głębiej.
Jeśli samochód ma herb, musi się poruszać. To jest zasada. Panamera nie jest wyjątkiem, pomimo swojej praktyczności jako czterodrzwiowego sedana. Pod maską znajdziesz umieszczone z przodu silniki V8. Silnik nie jest umieszczony z tyłu, jak w 911, ale znajduje się z przodu, co powoduje przesunięcie masy do przodu. Do wyboru są dwie opcje.
Podstawowe i turbodoładowane silniki V-8
Gdzie zacząć? Panamera S i napęd na wszystkie koła Panamera 4S. Dzielą to samo serce: 4,8-litrowy silnik V8. Wytwarza moc 400 koni mechanicznych. Moment obrotowy wynosi 369 funtów na stopę (500,3 Nm). To wystarczy, aby przyspieszyć od 0 do 96 km/h w około 5 sekund. Wersja 4S jest nieco szybsza. Porsche podaje swoje szacunki, ale zazwyczaj są one bliskie rzeczywistości.
Następny jest flagowy model. Panamera Turbo. Ten sam blok o pojemności 4,8 litra, ale teraz z zainstalowaną turbosprężarką zapewniającą dodatkową moc. Moc wyjściowa wzrasta do około 500 koni mechanicznych. Przyspieszenie do 96 km/h zajmuje dokładnie 4,0 sekundy. Prędkość maksymalna potwierdzona na torze? 188 mil na godzinę (302,6 km/h).
W przypadku sedana ważącego około 4000 funtów (1814 kg) są to osiągi samochodu sportowego. Planowana jest także wersja 3,6-litrowego V-6, choć szczegółów nie ma zbyt wiele.
„Nie ma czegoś takiego na rynku.” — Gary Fong, Porsche
Technologie przekładni i zawieszenia
Silniki nie zapewniają ruchu. Przekładnia to robi. Panamera jest standardowo wyposażona w skrzynię biegów PDK firmy Porsche. Jest to siedmiobiegowa zautomatyzowana skrzynia biegów z dwoma sprzęgłami. Automatycznie zmienia biegi. Możesz też użyć łopatek zmiany biegów. Jest szybka i skuteczna. Jeśli jesteś tradycjonalistą, dostępna jest sześciobiegowa manualna. Rzadki, ale dostępny.
Magia dzieje się w wisiorku. Zawieszenie pneumatyczne zastępuje tradycyjne sprężyny i amortyzatory. Pompy powietrza dostarczają różne ciśnienia w zależności od preferencji kierowcy. Miękkie dla wygodnej jazdy. Twardy na zakrętach. Na żądanie dosłownie zamienia się w samochód sportowy.
Projektanci nie zapomnieli o wygodzie. Tylne siedzenia są pełnowymiarowe. Miejsca na nogi i nad głową jest mnóstwo. Pojemność bagażnika wynosi 15 stóp sześciennych (0,42 metra sześciennego). To poziom ładowności Camry. Tył zwęża się, przypominając sylwetkę 911. Wygląda jak Porsche, nawet jeśli nie widziałeś jeszcze plakietki.
Panamera Hybrid: zasilanie równoległe
Porsche uważa wydajność za swoją cechę charakterystyczną. Odzwierciedla to system hybrydowy. Jest to równoległa konfiguracja hybrydowa. Jedź na benzynie. Napęd elektryczny. Lub oba jednocześnie. Ta elastyczność umożliwia w określonych scenariuszach jazdę bezemisyjną.
Gdzie znajduje się sprzęt? Akumulator znajduje się pod bagażnikiem w bagażniku. Silnik elektryczny znajduje się pomiędzy silnikiem a skrzynią biegów.
To nie jest Prius. Tryb jazdy wyłącznie na napędzie elektrycznym jest dostępny przy prędkościach do 112,7 km/h. Przełączanie między benzyną a napędem elektrycznym przebiega bezproblemowo. Nie poczujesz przeniesienia kontroli. Silnik elektryczny dodaje przyspieszenia benzynowemu V-6. Moc i moment obrotowy osiągają poziom V-8. Zużycie paliwa? Jak dużo mniejszy samochód.
Oficjalne oceny EPA nie zostały jeszcze opublikowane. Ale spójrz na Cayenne Hybrid. Wykazuje poprawę o 30%. Około 25 mpg (10,6 km/l). Panamera waży mniej. Zatem możliwe wydaje się 30 mpg (12,8 km/l).
Nawet niezmodyfikowane modele otrzymują „zielony” chip. System zatrzymywania silnika na biegu jałowym. Utknąłeś w korku? Silnik wyłącza się. Dodajesz gazu? Natychmiast uruchamia się ponownie. Oszczędza paliwo. Redukuje emisję. Tylko.
Konkurenci i Cayenne
Hybrydowa Panamera nie jest jedyną w zielonej ofercie Porsche. SUV Cayenne Hybrid jako pierwszy trafia na rynek. Podobna konfiguracja: 3,6-litrowy silnik V-6 z silnikiem elektrycznym. Docelowe zużycie paliwa? 25 mpg (10,6 km/l). To 25% skok w stosunku do standardowego silnika. Emisje CO2 są zmniejszone. Europejscy klienci są z tego zachwyceni. Amerykanie nadrabiają zaległości.
Segment supersedanów jest zatłoczony. Panamera wchodzi do niego z unikalnym połączeniem surowej mocy i efektywności środowiskowej. Ale jak wypada na tle swoich niemieckich konkurentów? A z egzotycznymi samochodami? To jest następna bitwa.
Bitwa hybrydowych sedanów premium
Porsche nie wynalazło czterodrzwiowej hybrydy premium, ale z pewnością sprawiło, że wszyscy zwrócili na nią uwagę. Panamera mieści się w korzystnym przedziale cenowym od 89 000 do 132 000 dolarów. Oferuje poważny dynamizm z odrobiną świadomości ekologicznej. Ale bądźmy szczerzy. Porsche nie jest w tym wyścigu osamotniony. O tego samego nabywcę ubiega się kilku innych producentów. Pytanie nie brzmi, czy te maszyny działają. Pytanie brzmi, który z nich faktycznie zmieści się w Twoim garażu.
Wydajność Mercedesa S400 Hybrid
Mercedes-Benz przejął Klasę S. Porzucili brutalną siłę na rzecz wydajności. S400 Hybrid łączy silnik elektryczny z 3,5-litrowym silnikiem V6. Wynik wynosi około 30 mpg. To 12,8 km na litr. Liczba ta ma znaczenie, gdy płacisz ceny luksusowe.
S400 Hybrid stanowi bezpośrednią konkurencję dla Panamery. Można też spojrzeć na wersje z silnikiem Diesla. Pojawiały się już na wystawach samochodowych. Oferują inny rodzaj momentu obrotowego. Inny rodzaj efektywności.
Linia elektryczna Fisker Karma
Niektórzy kupujący w ogóle nie chcą iść na kompromis. Chcą niekonwencjonalnej ścieżki. Na scenę wchodzi Fisker Karma. To hybryda typu plug-in. Podłączasz do gniazdka w garażu. Baterie się ładują. Silnik elektryczny przejmuje kontrolę.
Fisker twierdzi, że zasięg na napędzie elektrycznym wynosi 50 mil. To 80,5 km. Gdy akumulatory się wyczerpią, włącza się czterocylindrowy silnik. Nie napędza on bezpośrednio kół. Włącza generator. Generator ten napędza silniki elektryczne. Jest to szeregowy obwód hybrydowy.
Prędkość również nie jest kwestią drugorzędną. Karma przyspiesza od 0 do 60 mil na godzinę w 5 sekund. Oznacza to prędkość od 0 do 96,6 km/h. Jest szybka. Ona jest dziwna. Na pewno składa oświadczenie.
Niezawodność Lexus LS 600h L
Może nie zależy ci na 0-60 razy. Być może zależy Ci na komforcie. Luksus jest dla Ciebie ważny. Niezawodność jest dla Ciebie ważna. Lexus LS 600h L może być Twoim rozwiązaniem. Była to pierwsza na świecie hybryda z silnikiem V-8. To już jakiś czas. Lexus ma udokumentowane osiągnięcia. Jeśli na to pozwolisz, ten samochód pozostanie w Twoim garażu przez dziesięciolecia.
Hybrydowy silnik V-8 wytwarza 439 koni mechanicznych. Jest szybszy niż standardowy LS. Ale zużycie paliwa nie poprawia się radykalnie. Na autostradzie dostajesz 22 mpg. To 9,4 km na litr. To nie jest cud oszczędności paliwa. To luksusowy krążownik z sumieniem.
Kto wygrywa test prędkości?
Wszystkie te samochody oferują dużo za te pieniądze. Każdy ma swoje mocne strony. Klasa S jest wydajna. Fisker ma rezerwę chodu. Lexus charakteryzuje się trwałością. Jednak żaden z nich nie dorównuje Porsche Panamera Hybrid pod względem czystej, nieskażonej prędkości.
Czas pokaże. Nie wiemy jeszcze, czy Panamera jest hybrydowym sportowym sedanem. Albo coś innego przejmie koronę. Rynek wciąż się zmienia. Technologie wciąż się rozwijają. Poczekamy.





















