Wróciła. Ale nie taką, jaką ją pamiętasz.
Lancia Gamma miała stać się eleganckim i ekscentrycznym symbolem epoki. Marzenie Pininfariny ucieleśnione w metalu w 1976 roku. Dwoje drzwi? Tak. Czterodrzwiowy fastback Berlinas? Tak też. Ostre linie, wyraźne krawędzie. Czysty włoski urok.
Co mamy teraz? Duży SUV. A dokładniej SUV w kształcie coupe. Jeśli zamkniesz oczy, wygląda podejrzanie jak Peugeot 3008 z różnymi naklejkami na zderzaku.
Nie płaczcie jeszcze nad starym coupe, ale nie spodziewajcie się, że w nowym samochodzie od razu rozpoznacie duchowego następcę przeszłości.
Dlaczego maskarada?
Cóż, spójrzmy na liczby. Wymiary nowej Gammy: 4,67 m długości, 1,89 m szerokości i 1,66 m wysokości. Wymiary są prawie identyczne z Peugeotem. Po co projektować nowy samochód od zera, skoro można po prostu kupić istniejący?
Najwyraźniej Stellantis uważa, że „wystarczająco dobry” to nowy język włoskiego designu.
Przód
Jest miękki i okrągły. Na górze znajdują się trzypasmowe diody LED, które Lancia nazywa „kielichami” (miskami), a wzór ten występuje w ich małym hatchbacku Ypsilon. A co z prawdziwymi reflektorami? Ukryty nisko w zderzaku. W obszarze „szczeliny ust” znajdują się aktywne żaluzje, które mają poprawiać aerodynamikę.
Kluczowym słowem jest teraz wydajność, a nie prędkość. Więcej nie.
Profil boczny i tylny
Gładszych powierzchni jest tu więcej niż we francuskim rodzeństwie Peugeota, który stawia na kanciaste kształty. Klamki do drzwi opowiadają historię. Przednie są chowane, zlicowane z korpusem. Tylne? Ukryty w trójkątnym słupku C. Być może jest to ukłon w stronę Berlina z lat 70. Lub po prostu leniwa decyzja projektowa przeniesiona z francuskiego prototypu.
Z tyłu wszystko utrzymane jest w prostej stylistyce. Wąskie elementy świetlne, pochylona tylna szyba, podwójne żebra spojlera i duży napis Lancia. Pogrubiony? Albo zdesperowany? Kto wie.
Wewnątrz szaleństwa
W tym miejscu samochód znów próbuje stać się interesujący. Lub ekscentryczny, jeśli nie lubisz wizualnego hałasu.
Wewnątrz Gammy na desce rozdzielczej umieszczono obszyty skórą stolik kawowy. Można na nim postawić kawę i mieć bezprzewodową ładowarkę do telefonu. Estetycznie? Praktyczny? Obydwa? Najprawdopodobniej ani jedno, ani drugie.
Oczywiście są dwa ekrany. Na kierownicy znajdują się przyciski dotykowe, co oznacza, że podczas jazdy prawdopodobnie będziesz poruszać się po niej za pomocą dotyku. Kolorystyka jest biało-niebieska, co tworzy rodzaj sterylnego, klinicznego wyglądu zmieszanego z luksusową scenografią teatralną.
Spodziewaj się ekranów tam, gdzie kiedyś znajdowały się fizyczne przyciski, i kawy tam, gdzie kiedyś znajdowały się szuflady na drobne.
Napęd i platforma
Czas na nudną część. Gamma jest zbudowana na wieloenergetycznej platformie STLA M. Dzieli łóżko z Citroenem C5, DS No8 i oczywiście Peugeotem.
Co kryje się pod maską?
- Podstawowa hybryda: Turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1,2 litra. 143 KM Pozwala się poruszać.
- Wersje pojazdów elektrycznych: Zasięg do 740 km. Niezawodna opcja.
- Mocny napęd na wszystkie koła: 370 KM. Przyspieszenie do 100 km/h w sześć sekund. Wystarczająco jak na SUV-a, ale nikogo nie ekscytuje.
Ale poczekaj.
Wspomnieli o czymś, co nazywało się Gamma HF Integrale.
Nazwa ta stanowi bezpośrednie nawiązanie do rajdowych legend lat 80-tych. Do Delty. Do czasów świetności. Nie mówią ci, co robi. Tylko, że istnieje. Może tam jest turbina? Może ma charakter?
Najprawdopodobniej nie. Ale nadzieja jest darmowa.
Gdzie zobaczysz ten samochód?
Wyprodukowano w Melfi we Włoszech. W starym sercu Stellantis. Montaż nowej Delty zacznie się tam już w 2028 roku. Wskrzeszamy kolejną martwą markę. Nostalgia na linii montażowej.
Smutna prawda? Niedostępne w Wielkiej Brytanii. Lancia opuściła nas wiele lat temu i nadal nie znalazła drogi powrotnej. Będziesz musiał się na niego gapić po drugiej stronie kanału La Manche, marząc o tym, czym mogłaby być Delta HF, gdyby nie zamieniła się w crossover.
Emblemat jest włoski, ale dusza jest francuska. Przynajmniej na razie.
Czy kupiłbyś włoską maszynę z francuskimi kościami i amerykańskim oprogramowaniem?
W tym tkwi główne pytanie.


















