Xiaomi nie zamierza grać bezpiecznie. Przynajmniej nie w przypadku SkyNomada N90.
Podczas gdy inne marki SUV-ów premium starają się upchnąć fotele kapitańskie w trzech rzędach, Lei Zun powraca do formatu siedmiomiejscowego. Główną nowością jest układ siedzeń 2-2-3 w Xiaomi SkyNomad N90. To właśnie ten układ stał się popularny w Chinach wraz z wprowadzeniem Buicka GL8, w przeciwieństwie do konfiguracji 2-2-2 oferowanej przez BYD Tang.
Oficjalna premiera planowana jest na koniec lipca. Wnętrze zostało właśnie ujawnione po rejestracji samochodu w chińskim Ministerstwie Przemysłu i Technologii Informacyjnych.
Dlaczego Xiaomi SkyNomad wybrał układ 2+2+3
Większość nabywców oczekuje, że luksusowe SUV-y będą miały trzy osobne siedzenia w każdym rzędzie. Jest to nowoczesny symbol statusu.
Xiaomi nie zgadza się z tym paradygmatem. Lei Zun twierdzi, że schemat 2-2-3 jest znacznie bardziej uczciwy i praktyczny w prawdziwym życiu.
Pomyśl o tym. Masz trzyosobową rodzinę. Zabierasz ze sobą dwójkę dziadków. To już sześć osób. Dodaj nianię dla rodziny z dwójką dzieci, a otrzymasz siedem. W konfiguracji 2-2-2 osoba siedząca w środkowym rzędzie jest albo wypchnięta, albo wciśnięta w trzeci rząd, co w tego typu samochodach często jest niewygodne. Trzeci rząd w SkyNomadzie rozwiązuje ten problem. Nie chodzi tylko o rodzinę. Lei Zun zauważył również użyteczność biznesową takiego schematu: jest on idealny do samochodów luksusowych. To jest wszechstronność.
Czy jest to mniej „premium” niż opcja fotela kapitańskiego? Może. Czy jest to bardziej praktyczne? Zdecydowanie tak.
Koncepcja i wygląd zewnętrzny „Przestrzeni Życia”.
Samochód jest duży. Bardzo duży.
- Długość: 5285 mm
- Szerokość: 1998 mm
- Wysokość: 1825 mm
- Rozstaw osi: 3080 mm
Xiaomi nazywa go „inteligentnym SUV-em o zmiennej przestrzeni”. Język projektowania aktywnie wykorzystuje tożsamość korporacyjną Mi. Na przednim grillu znajdują się charakterystyczne zespoły diod LED w kształcie „Mi”. Tworzą jeden panel, zintegrowany z logo SkyNomad.
Na dachu? LiDAR. Jest instalowany w zaawansowanych systemach wspomagania kierowcy. Xiaomi nie ukrywa tej technologii.
Podłoga wewnątrz jest całkowicie płaska. Na całej długości kabiny biegną prowadnice. Wspiera to filozofię Life Space. Koncepcja zakłada modułowość.
Elastyczność wnętrza i technologia multimedialna
Elastyczność to nie tylko dostępność.
Przednie siedzenia obracają się o 180 stopni. Możesz odwrócić się twarzą do tylnych rzędów. Dzięki temu salon staje się salą konferencyjną lub salonem.
W drugim rzędzie znajdują się standardowe siedzenia z efektem „zero grawitacji”. Nie opcja, ale standardowe wyposażenie.
Dla rozrywki na suficie zamontowany jest ekran, który można przesuwać do przodu i do tyłu. Można także dokupić dodatkowy sprzęt projekcyjny. Dostępne jest nawet opcjonalne przedłużenie PAD dla pasażerów trzeciego rzędu. Nikt nie zostanie pozostawiony bez opieki.
Wnętrze Xiaomi SkyNomad to nie tylko komfort. To szansa na zmianę aranżacji przestrzeni. Płaska podłoga i przesuwne prowadnice oznaczają, że możesz przesuwać elementy według własnego uznania.
Silnik i zasięg
Jest to samochód z przedłużaczem zasięgu (dodatkowy generator na pokładzie). Nie jest to samochód całkowicie elektryczny. I nie hybryda w sensie Togliot.
Obwód wykorzystuje 1,5-litrowy silnik turbo jako generator. Jego moc wynosi 112 kW.
Koła obracają się za pomocą silników elektrycznych.
* Moc na osi przedniej (szczytowa): 210 kW (ok. 282 KM)
* Moc na tylną oś: 100 kW (ok. 134 KM)
Maksymalna prędkość wynosi 190 km/h.
Pojemność baterii wynosi 76 kWh. Zapewnia to zasięg w trybie wyłącznie elektrycznym w cyklu WLTC wynoszący od 363 do 370 km. To przyzwoity dystans na codzienne dojazdy do pracy, zanim zbudzi się silnik benzynowy.
W sprzedaży będą dwie wersje: pięciomiejscowa i siedmiomiejscowa. Ale jeśli chcesz wszechstronności w stylu Buicka, wybierzesz wersję siedmiomiejscową.
Samochód jest gotowy. Lipiec już tuż tuż. Pytanie nie brzmi, czy Xiaomi potrafi zbudować samochód. Pytanie, czy ktoś inny odważy się skopiować ten układ. Albo utkną w trendzie 2-2-2, w miarę jak rodziny będą nadal wpychać siedem osób do samochodów przeznaczonych dla sześciu osób.
Czas pokaże.


















