Producenci samochodów stoją obecnie przed specyficznym problemem percepcji. Promocja technologii hybrydowych uderza w ścianę opinii publicznej. Firmy chcą, abyś postrzegał ich hybrydy jako „zielone”. Chcą, abyś skupił się na efektywności paliwowej. Logika jest prosta: przełączasz się między silnikiem elektrycznym a silnikiem benzynowym. Dzięki temu możesz maksymalnie wykorzystać każdą kroplę paliwa. Mniejsze zużycie oznacza mniejszy wpływ na środowisko. W tym sensie wszystko do siebie pasuje.
Istnieje jednak drugie przekonanie, którego producenci samochodów nie mogą się pozbyć. Hybrydy wydają się powolne. Wydają się słabi.
Silniki benzynowe zapewniają moc i moment obrotowy. Wciskasz pedał i auto jedzie. To jest szybkie. Hybrydowe silniki benzynowe są zwykle mniejsze. Nie zapewniają takiego samego przyspieszenia. Zauważają to entuzjaści przyzwyczajeni do sportowych silników. Wycofują się. Pozostają wierni samochodom z silnikami spalinowymi. To jest bariera. Prawdziwa bariera.
Producenci samochodów próbują temu zaradzić. Nowe modele są coraz szybsze. Wnętrza stają się coraz bardziej wyraziste. Poprawia się wygląd zewnętrzny. Wszystko zaczyna się od wyglądu zewnętrznego.
Weź Hondę CR-Z. W niczym nie przypomina poprzedzającego go Civic Hybrid. Honda nie reklamuje go jako kolejnego urządzenia oszczędzającego paliwo. Nacisk położony jest na sportowy charakter. Nazwa mówi sama za siebie. CR-Z oznacza Compact Renaissance Zero. Świadczy to o jego niewielkich rozmiarach. To wskazuje na nowy początek. Świeże spojrzenie na podstawy.
Początkowo oczekiwano, że harmonogram rozwoju będzie powolny. CR-Z rozpoczął życie jako samochód koncepcyjny. Wprowadzenie do produkcji zaplanowano na rok 2011. Być może nawet na 2012 rok. Honda przesunęła datę premiery wcześniej. Dlaczego? Zmiana standardów paliwowych. Większy popyt na wydajne technologie. Premiera jest obecnie wyznaczona na koniec 2010 roku. Samochód pojawi się szybciej niż oczekiwano.
Projekt Hondy CR-Z
Projekt, który łamie zasady
Spójrz na Hondę CR-Z siedzącą obok Civica. Są w różnych światach. Civic jest praktyczny. Jest racjonalny. CR-Z to coś zupełnie innego. Celem Hondy było stworzenie innego typu pojazdu hybrydowego. Nie tylko Prius z inną plakietką. Była to próba ponownego wyobrażenia sobie, jak mogłaby wyglądać hybryda.
Przód ostro opada w kierunku niskiej i szerokiej osłony chłodnicy. Profil wygląda na wodny. Usprawnione. Gładki. Okna i drzwi opadają delikatnie w dół, a następnie z powrotem do tyłu. Rezultatem jest kompaktowy i elegancki hatchback. Jest kompaktowy. Honda twierdzi jednak, że wnętrze jest przestronne. Pomieści dwie osoby. Siedziska pokryte są tkaniną siatkową. Tylko. Na wczesnych zdjęciach koncepcyjnych deska rozdzielcza była pokryta błyszczącym szkłem. Futurystyczny.
Nie daj się zwieść nowoczesnemu wyglądowi. Ten projekt jest hołdem dla przeszłości. Nazwa CR-Z jest hołdem dla modelu CRX. Samochód ten produkowany był od 1983 do 1991 roku. Był to samochód kompaktowy z krótkim hatchbackiem. Dlaczego pominąć literę X i przejść od razu do Z? Spróbuj sprzedać samochód o nazwie CR-Y. To nie zadziała. Litera Y nie sprzedaje się dobrze. Z – działa.
CRX miał silnik benzynowy. CR-Z ma zęby. To jest pełna hybryda. Tutaj właśnie pojawia się znaczenie technologii.
Pod maską: serce hybrydy
Główną różnicą między starym CRX a nowym CR-Z jest układ napędowy. Nie wystarczy wymienić świecy zapłonowej na akumulator. Zmieniasz samą filozofię prowadzenia samochodu.
System hybrydowy Hondy dla CR-Z opiera się na konkretnym układzie. Wykorzystuje czterocylindrowy silnik o pojemności 1,5 litra. Ale ten silnik nie napędza kół w tradycyjny sposób. Jest częścią układu hybrydyzacji szeregowo-równoległej.
Oto jak to działa:
- Silnik: Czterocylindrowy silnik i-VTEC o pojemności 1,5 litra. Wytwarza około 122 koni mechanicznych.
- Silnik: Silnik elektryczny zintegrowany z przekładnią. Dodaje moment obrotowy. Kompensuje awarie zasilania, gdy silnik benzynowy nie pracuje z pełną mocą.
- Przekładnia: 5-biegowa manualna lub bezstopniowa skrzynia biegów (CVT). Mechanicy są rzadkością. CVT jest powszechne.
- Akumulator: Bateria litowo-jonowa. Znajduje się pod tylnymi siedzeniami. Oszczędza miejsce w bagażniku.
Taki układ pozwala CR-Z działać wyłącznie na napędzie elektrycznym przy niskich prędkościach. Można spokojnie przekraść się przez parking. Silnik włącza się, gdy wymagane jest przyspieszenie lub duża prędkość. To skuteczne. Jest responsywny.
Charakterystyka i wskaźniki wydajności
Nie kupuje się CR-Z dla prędkości na prostych. Kupujesz dla wrażeń. Zarządzanie jest jasne. Środek ciężkości jest nisko. Przyczynia się do tego umiejscowienie akumulatora.
| Charakterystyka | Szczegóły |
|---|---|
| Moc | ~122 KM (w połączeniu z silnikiem elektrycznym) |
| Moment obrotowy | ~128 funtów na stopę (łącznie) |
| 0-60 mil na godzinę | ~7,0 sekund |
| Konsumpcja (miasto) | ~35 mpg |
| Zużycie (ścieżka) | ~38 mpg |
Wewnątrz CR-Z: obywatelskie korzenie i technologia hybrydowa
Z zewnątrz w niczym nie przypomina Civica. Ale kiedy zajrzysz do środka, podobieństwa staną się oczywiste.
Sercem Hondy CR-Z 2011 jest 1,8-litrowy silnik SOHC i-VTEC. Jest to ten sam silnik, który zastosowano w Civicu. Ale tutaj jest różnica: ta konfiguracja wytwarza 140 koni mechanicznych. To znacznie więcej mocy niż większość nowoczesnych benzynowych silników hybrydowych. To jest potężne. To jest mocne.
Sam silnik benzynowy wykazuje imponujące osiągi. Według Hondy zużycie paliwa w mieście wynosi 25 mpg. Na autostradzie jest to 36 mpg. Średnia łączna ekonomia wynosi 29 mpg. To dobry wynik jak na konwencjonalny silnik benzynowy.
Następnie dodawany jest silnik elektryczny. Prawdopodobnie zapewnia ruch przy niskich prędkościach. Pomaga przy wchodzeniu pod górę. Ta interakcja prawdopodobnie jeszcze bardziej poprawi efektywność paliwową.
Do wyboru są różne przekładnie. Honda planuje oferować zarówno warianty automatyczne, jak i manualne. Układ sterowania przepustnicą wykorzystuje technologię drive-by-wire, aby zapewnić reakcję silnika.
Komponenty hybrydowe pochodzą z Honda Insight. Nazywają się one Integrated Motor Assist lub IMA. Kluczowym aspektem jest projekt. IMA cienki. Znajduje się pomiędzy silnikiem a skrzynią biegów. Oszczędza to miejsce. To duży plus dla kompaktowego hatchbacka, takiego jak CR-Z.
Istnieje inna opcja zapożyczona z Insight. Dostępna jest przekładnia bezstopniowa, czyli CVT. Jest on połączony z systemem drive-by-wire.
Tutaj Honda gra w celu zmniejszenia kosztów. Używają części z istniejących samochodów. Łączą je w jeden system. To mądra decyzja inżynierska. To także kwestia wagi.
CR-Z waży zaledwie 2800 funtów. To 1270 kilogramów. To dość mało jak na hybrydę. Jak? Ze względu na lżejszy korpus. Ze względu na mniejszą baterię.
Starsze hybrydy często cierpią z powodu ogromnych akumulatorów. Ironią jest to, że te ciężkie bloki powodują słabą efektywność paliwową. CR-Z unika tej pułapki.
Takie podejście zmienia reguły gry w przypadku niedrogich sportowych hybryd. Nie chodzi tylko o sprawne dotarcie z punktu A do punktu B. Chodzi o zachowanie zwrotności pojazdu.
Gdzie CR-Z pasuje na rynku? To nie jest Prius. To nie jest Wgląd. To coś ostrzejszego. Technologie sprawdzone. Masa jest dobrze rozłożona. Moc tam jest.
Wszystko, co musisz zrobić, to wsiąść za kierownicę i jechać.




















